środa, 14 listopada 2012

Henna Khadi jasny brąz - efekt przed i po

Tak jak pisałam w poprzednim poście , niedawno pofarbowałam włosy. Moim celem było głównie pozbycie się rozjaśnionych "końcówek" , o ile można je tak nazwać. Niestety , fryzjerka nie bardzo wiedziała o jaki efekt mi chodzi i po prostu mi to popsuła. Zamiast końcówek wyszły pasemka. O ile przez pewien czas nie przeszkadzało mi to i nawet mi się podobało , o tyle od jakiegoś czasu miałam już ich dość. Włosy ogólnie stały się słabe, cienkie , a przede wszystkim bardzo wolno rosły. Nie chciałam kolejnego drastycznego obcięcia, gdyż wolałam pozostać przy obecnej długości i zacząć je hodować. Zostało więc tylko farbowanie ;) Z kolei nie podobał mi się fakt,aby jeszcze bardziej niszczyć moje i tak słabe włosy. Kiedy pewnego dnia odkryłam hennę Khadi , automatycznie mój problem się rozwiązał ;) Wszystko wyszło tak jak chciałam , obecnie moje włosy mają kolor ,taki jak kiedyś , przed rozjaśnianiem ;]


Pierwsze zdjęcie przedstawia moje włosy w październiku , drugie to listopad.

Jeśli chodzi o samą hennę, musiałam się z nią trochę "pobawić". Na początku rozrabianie jej ,żeby uzyskać idealną konsystencję gęstej śmietany. Przy okazji wspomnę ,że zapach nie należy do najprzyjemniejszych , tak samo jak kolor nie kojarzy mi się dobrze. Niestety zapomniałam zrobić zdjęcie papki, żebyście się mogli przekonać. Potem odstawienie jej na całą noc (przynajmniej 12 godzin),następnie wstawienie do ciepłej wody przed malowaniem. Nakładanie samej henny też nie należy do najprostszych rzeczy ;) Ale na szczęście tą czynność zostawiłam mojej mamie ;] Trzymanie 2 h na włosach i zmywanie. Nawet po pozbyciu się henny z włosów i wysuszeniu , nieprzyjemny zapach zostaje. 



Ale podsumowując, jestem bardzo zadowolona z efektu, mimo kilku "trudności" . Jeśli któraś z Was zamierza malować włosy ,a nie chce ich za bardzo zniszczyć poprzez farby z silikonami i innymi składnikami niekorzystnymi dla włosa, polecam zainwestować trochę więcej i zakupić taką oto hennę. 


To tyle mojej krótkiej historii o włosach i hennowaniu ;)  Myślę ,że postów o takiej tematyce będzie pojawiać się troszkę więcej ;]

 A tymczasem dwa dni egzaminów próbnych już za mną , jutro coś , co najbardziej lubię , czyli angielski ;)
Co do dzisiejszych testów, to nie skomentuje ;] Wole przekonać się jak to napisałam jak już będą wyniki ;)

"Whiskey lał do szklanek, dezerter z armii szczęśliwych
Niby szukał prawdy, nie wiedział, że prawdy nie widzi.."



online clothing stores for women work out clothes for women womens fashion clothing

11 komentarzy:

  1. ładny wyszedł kolor :P
    poza tym,strasznie podoba mi się twoja nazwa bloga..
    obserwujemy? :)
    agathaofficial.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładny kolorek masz teraz ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. tak, zamawiałam. świetny efekt :)!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo, też się zastanawiam czy nie kupić, bo chciałabym trochę przyciemnić włosy.
    Obserwujemy?
    http://somewhataboutmylife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny kolor *.*
    obserwuję i zapraszam do siebie.
    http://carlley.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Efekt naprawdę świetny, ładniej ci w takich ciemniejszych ;) Mnie samej marzą się lekko rudawe włosy, ale jeszcze nie zdecydowałam się na farbowanie właśnie ze względu na słabą kondycję moich włosów. Ale henna w końcu tak nie niszczy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale masz śliczne te włoski ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. wlosy masz piekne :) widac ze Ci henna złapala, są usztywnione, ale zmiękną :D nawilzaj je :) ja osobiscie dla siebie bym wybrała twoj naturalny piekny kolor :) <3

    OdpowiedzUsuń